Podatki

Zrzutka na TVP

1 czerwca 2016

Od 1 lipca br. ma wejść w życie nowa opłata audiowizualna, która będzie doliczana do rachunku za prąd. Ma ona zastąpić abonament RTV. 15 złotych miesięcznie ma być pobierane od każdego punktu poboru prądu energii. Koszty poniesie wiele firm, w tym takie, które nawet nie posiadają ani radia ani telewizora. Ponadto najbardziej zostaną dotknięci ci przedsiębiorcy, którzy mają jakąkolwiek infrastrukturę zasilaną energią elektryczną, gdyż będzie to dla nich wręcz nowy podatek.

„To jest dość skomplikowana materia, ponieważ składka w swoim założeniu ma służyć finansowaniu mediów, ale na podstawie tych propozycji, które widać, to ona chyba nie tylko ma służyć finansowaniu mediów, lecz także finansowaniu budżetu. Z tego względu, że pobieranie opłaty od licznika, czyli utożsamianie licznika z odbiornikiem audiowizualnym nie ma chyba żadnego odzwierciedlenia w rzeczywistości” – stwierdza Jacek Czech, prezes Krajowej Izby Gospodarki Cyfrowej.

W miejsce abonamentu RTV, który zazwyczaj był ignorowany przez wielu posiadaczy odbiorników radiowych oraz telewizyjnych, ma wejść w życie opłata audiowizualna w wysokości 180 złotych rocznie od każdego punktu poboru energii. Wobec tego na zmianach skorzystają ci, którzy korzystają z telewizji. Z kolei stracą te osoby, które z prądu – rzecz jasna – korzystać muszą, a nie oglądają telewizji i nie słuchają radia. Wprowadzenie takiej zmiany w systemie poboru opłaty audiowizualnej może oznaczać dla wielu przedsiębiorców kilkunastokrotne zwiększenie daniny.

„Możemy dać szereg przykładów magazynów, w których są liczniki. Znam sytuację, że ludzie mają licznik energetyczny, bo z miasta biorą i oświetlają sobie ulicę, są np. firmy telekomunikacyjne, które z liczników mają swoje stacje nadawcze. Tam nie ma ani radia, ani telewizora. W związku z czym nie traktowałbym tożsamości pomiędzy licznikiem a opłatą audiowizualną i stąd stosunek biznesu do tego jest bardzo mocno zdystansowany” – twierdzi Czech.

Obecnie firmy oraz instytucje uiszczają opłatę abonamentową za każdy używany odbiornik radiowy i telewizyjny. Podczas gdy według nowego projektu będą musiały wnosić opłatę od każdego punktu poboru energii.

Przedsiębiorstwa zaznaczają, że egzekwowanie nowego podatku będzie niesprawiedliwe. Z jednej strony wpłynie to niekorzystnie na przedsiębiorców, także tych małych i średnich, które posiadają kilka niewielkich punktów usługowych. A z drugiej strony np. hotele, które obecnie muszą płacić abonament RTV od każdego posiadanego radia, czy telewizora, zapłacą raptem za jeden licznik prądu. A to z kolei oznacza zniekształcenie celu ustawy, ponieważ wyłącza odpłatność za wiele urządzeń RTV, które dziś są objęte abonamentem.

„Każde pieniądze przełożą się na ceny końcowe dla klienta. Jeżeli ktokolwiek, począwszy od tego magazynu poprzez jakiekolwiek inicjatywy gospodarcze, będzie musiał płacić dodatkową opłatę, to wiadomo, że za to zapłaci klient. Co de facto wprowadzamy? Wprowadzamy kolejny podatek, więc nazywajmy go podatkiem” – proponuje Jacek Czech.

Źródło: finanse.wp.pl

Zobacz także

Brak komentarzy - Twój może być pierwszy

Dodaj komentarz