Prawo

Mnóstwo danych osobowych wyciekło z systemu PESEL

26 sierpnia 2016

Prokuratura Okręgowa w Warszawie poinformowała, że pracownicy pięciu kancelarii komorniczych nielegalnie pobierali miesięcznie od kilku do kilkuset tysięcy rekordów z bazy PESEL. Biorąc pod uwagę wagę tej sprawy śledztwo zostało powierzone Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Zawiadomienie o tej sytuacji złożyło Ministerstwo Cyfryzacji.

Komornicy posiadają dostęp do bazy PESEL, by w łatwiejszy sposób mogli lokalizować dane dłużników. Jednakże, by uzyskać takie dane, w pierwszej kolejności muszą złożyć wniosek z prośbą o udostępnienie ich osoby trzeciej. Tego typu zapytania są kierowane wyłącznie do konkretnych spraw prowadzonych przez kancelarie, np. w przypadku windykacji przeterminowanych długów.

Skąd wobec tego podejrzenie o wycieku danych?

Urzędnicy nabrali podejrzeń, kiedy zauważyli duży ruch w systemie PESEL. Mógł on być spowodowany zainfekowaniem komputerów złośliwym oprogramowaniem, co jednocześnie pozwalało przestępcom na przejęcie kontroli nad sprzętem.

W komunikacie Prokuratury Okręgowej w Warszawie można przeczytać, iż „przeprowadzona analiza połączeń z systemem PESEL, w tym czas ich trwania, częstotliwość zapytań, realizacja w porze nocnej oraz schemat pracy stacji roboczych, wskazywała na zastosowanie złośliwego oprogramowania bądź skryptów służących do automatycznego generowania zapytań. W związku z zawiadomieniem o podejrzeniu popełnienia przestępstwa pozyskano szczegółowe dane dotyczące częstotliwości i zakresu pobieranych z rejestru PESEL danych”.

Z przeprowadzonej analizy wynika, że doszło do nieuprawnionego pobierania oraz wykorzystywania danych osobowych. Dla przykładu jeden z komorników od marca ubiegłego roku pobrał dane 802 759 osób oraz złożył 1 792 951 zapytań.

Sprawa obejmuje pięć kancelarii m.in. z Warszawy oraz Łodzi. W komunikacie można przeczytać również, iż „w celu ustalenia istotnych okoliczności sprawy podjęto decyzję o przeprowadzeniu czynności procesowych, zabezpieczając nośniki danych oraz sprzęt informatyczny”.

Do tej pory nie jest wiadome, czyje rekordy zostały pobrane oraz w jakim celu je wyprowadzono. Jednakże konsekwencje mogą być poważne.

Portal Zaufana Trzecia Strona pisze, że „dysponując danymi z systemu PESEL przestępcy mogą o wiele łatwiej ukraść cudzą tożsamość, a nawet podrobić dowód osobisty dowolnej osoby w oparciu o posiadane dane, modyfikując jedynie zdjęcie”. Posiadanie tak ogromnego zbioru danych daje wiele możliwości nadużyć m.in. wyłudzenie kredytu, czy zaciągnięcie pożyczki.

Z kolei Portal Niebezpiecznik wskazuje, jakie dane są przechowywane w bazie PESEL. Są to takie informacje jak:

  • imię i nazwisko (w tym także nazwisko rodowe);
  • stan cywilny (oraz dane małżonka wraz z PESELEM);
  • data i miejsce urodzenia;
  • oznaczenie aktu urodzenia;
  • płeć;
  • numer PESEL;
  • obywatelstwo;
  • imiona i nazwiska rodziców;
  • miejsce ślubu;
  • oznaczenie aktu ślubu;
  • seria i numer dowodu tożsamości i paszportu;
  • historia wszystkich adresów zameldowania i zamieszkania;
  • historia wyjazdów zagranicznych.

Swoje dane zgromadzone w rejestrze PESEL może sprawdzić każdy logując się na platformie ePUAP.

Prokuratura Okręgowa w Warszawie oznajmiła w swoim komunikacie, iż „nadzoruje postępowanie karne w sprawie niedopełnienia obowiązków i działania na szkodę interesu publicznego i prywatnego przez komorników sądowych zobowiązanych do zabezpieczenia dostępu do danych osobowych z rejestru PESEL”.

Komornikom za umożliwienie dostępu do danych osobowych osobom nieuprawnionym grozi grzywna, kara ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do lat 2. Takie kary mogą również ponieść osoby, które mimo iż są nieuprawnione, otrzymały dostęp do danych osobowych zawartych w bazie PESEL.

Źródło: tvn24bis.pl

Zobacz także

Brak komentarzy - Twój może być pierwszy

Dodaj komentarz