Polityka

Wałęsa: „Czekam na 2 miliony ludzi”

8 czerwca 2016

4 czerwca br. odbył się marsz „Wszyscy dla wolności” organizowany przez KOD. Był to pierwszy marsz, w którym nie brał udziału były prezydent Lech Wałęsa. Swoją nieobecność wyjaśnił następująco: „Jak będzie dalej taka sytuacja jak teraz (…), to ja czekam na dwa miliony ludzi w Warszawie i wtedy te dwa miliony pójdą pod okna”.

Ulicami największych polskich miast przeszły marsze upamiętniające wybory z 1989 roku. W warszawskim uczestniczyli byli prezydenci Bronisław Komorowski i Aleksander Kwaśniewski. Lech Wałęsa otrzymał zaproszenie, jednak mimo to nie pojawił się w stolicy. Wyjaśnił, iż była to jego świadoma decyzja.

„Ja lubię podejmować decyzje. A natomiast młodzież niech się uczy, jak walczyć o wolność. Ja swoje już wywalczyłem. Jak będzie w dalszym ciągu taka sytuacja, jaką dzisiaj władza uprawia, to czekam na dwa miliony ludzi w Warszawie i wtedy te dwa miliony pójdą pod okna. Wcześniej zbierzemy podpisy o odwołanie tego całego układu. Jeśli tych podpisów będzie więcej niż oni otrzymali głosów i to będzie udowodnione, to w taki sposób zmusimy ich do ustąpienia” – powiedział były prezydent Lech Wałęsa.

Wałęsa zaznaczył również, że trzeba zwrócić uwagę obywatelom w kwestii dotyczącej uczestnictwa w wyborach, gdyż „większość zlekceważyła wybory i tylko przypadek zrządził, że tacy ludzie doszli do władzy – objaśnił.

Ponadto dodał, że należałoby wprowadzić badania dla osób ubiegających się o wyższy urząd. „Musimy nanieść poprawkę, że wszyscy ludzie, którzy kandydują na jakieś wyższe stanowiska, muszą się poddać badaniom medycznym. Bo tam jakby zrobić dobre badania, to by się okazało, że parę osób w ogóle nie powinno być w tym miejscu” –oznajmił Wałęsa.

Źródło: tvn24.pl

Zobacz także

Brak komentarzy - Twój może być pierwszy

Dodaj komentarz