Pozostałe

Remont gabinetu komendanta wart prawie 3 mln zł

22 stycznia 2016

Były Komendant Główny Policji Marek Działoszyński zafundował sobie super luksus. Na remont biura oraz gabinetu wydał prawie 3 mln zł.

„Zastałem Bizancjum” – mówił Zbigniew Maj pokazując dziennikarzom „Rzeczpospolita” m.in. ogromny gabinet, prywatną łazienkę i „zabawki”, tj. sprzęt do nagrywania dźwięku i obrazu, który kazał zamontować jego poprzednik.

Z kolei, Jarosław Zieliński, wiceszef MSWiA podkreślił, że „Nie jesteśmy państwem bizantyjskim, ale europejskim. Nie zgadzamy się na taką rozrzutność. Cały komisariat kosztował tyle, co kompleks gabinetów komendanta głównego policji. Tak być nie może”.

W latach 2012-2015 w komendzie Głównej Policji zostało wyremontowanych łącznie ok. 400 metrów kw. powierzchni. A na gabinet i pomieszczenia biurowe dla komendanta przeznaczono aż 12 pomieszczeń , które znajdowały się na pierwszym piętrze obiektu. I w taki oto sposób gabinet komendanta liczył prawie 200 metrów kw., w którego w skład wchodził: sekretariat, luksusowy pokój odpoczynkowy, garderoba, aneks kuchenny, prywatna łazienka (czyt. pokój kąpielowy), sala konferencyjna oraz pokój dla adiunkta, którego sobie zafundował były komendant.

Ponadto, tą ogromną powierzchnie wypełniły drogie meble, plazmy, sprzęt HI-FI oraz luksusowe „zabawki”, czyli system monitoringu składający się z zestawu kamer, urządzeń do rejestracji oraz mikrofonów, które były zamontowane w pomieszczeniach Działoszyńskiego.

Zdjęcia mogą Państwa zobaczyć tutaj.

Nowy komendant skomentował to następująco: „ Nie rozumiem, do czego były potrzebne, nie wiem po co te urządzenia. Czy żeby podsłuchiwać petentów czy może kadrę, która przychodzi, żeby gromadzić na nich materiał. Pod biurkiem są przyciski do włączania podsłuchów, były też kamery, ale zostały zdemontowane. Ja nie lubię być w Big Brotherze. Wielkość tych pomieszczeń może stanowić o małości człowieka”.

Łącznie remont pochłonął 3 176 000 zł, z czego same pomieszczenia komendanta wyniosły 2 708 000 zł. Pozostała część została przeznaczona na remont pomieszczeń umiejscowionych na drugim piętrze, m.in. gabinet głównego komendanta ds. 467 000 zł.

Obecny komendant zadeklarował, że wyremontowane pomieszczenia zajmą pracownicy oraz funkcjonariusze KGP. Podkreślił także, że za taką kwotę można zmodernizować cały komisariat w mniejszym mieście.

W TVN24 były komendant, Marek Działoszyńki bronił swej decyzji: „Te gabinety to gabinet komendanta głównego z zapleczem, to także sekretariat i duża sala do wideokonferencji z komendantami wojewódzkimi. Te obiekty są zabezpieczone technicznie tak, jak wymaga standard w XXI w. Policja to duża struktura państwowa zajmująca się bezpieczeństwem wewnętrznym i pewne wymogi w tym zakresie, których nie widać, bo one są wtopione w ściany, w sufity i podłogi, także bywają kosztowne”.

Luksusowe gabinety oraz kompleks pomieszczeń były gotowe w sierpniu 2014 r. Nadinsp. Marek Działoszyński cieszył się luksusem zaledwie pół roku, gdyż w lutym 2015 r. podał się do dymisji.

Źródło: rp.pl, wiadomosci.radiozet.pl

Zobacz także

Brak komentarzy - Twój może być pierwszy

Dodaj komentarz

Przeczytaj inne:
Kosztowne listy od pani premier

Osoby, które składały wnioski dotyczące programu 500 plus otrzymały od urzędników list napisany przez panią premier wraz plastikową kartą zawierającą...

Zamknij