Polityka

Kosztowne listy od pani premier

11 maja 2016

Osoby, które składały wnioski dotyczące programu 500 plus otrzymały od urzędników list napisany przez panią premier wraz plastikową kartą zawierającą numer infolinii. Pożytek z przeprowadzonej akcji jest wątpliwy, za to koszty wysokie.

„W kopercie z logo programu jest list podpisany przez szefową rządu, a także plastikowa karta, która przypomina płatniczą. Do niczego ona jednak nie służy. Jest na niej tylko numer ministerialnej infolinii. Większość osób od razu wyrzuca cały pakiet do kosza” – opowiada urzędnik obsługujący program 500 plus.

Zostało przygotowanych 300 tys. listów podpisanych przez panią Beatę Szydło dla osób składających wnioski w urzędach. Pani premier m.in. pisze w liście, że rodzina to najlepsza inwestycja w przyszłość.

Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej podało, że koszt druku listów wyniósł 14,1 tys. zł, , a plastikowej karty – 66,4 tys. zł. W sumie wydano 80,5 tys. zł. Biuro prasowe resortu zaznaczyło, iż „Druk powyższych materiałów został wykonany przez jednostkę podległą ministerstwu, w związku z tym przeprowadzenie postępowania przetargowego nie było konieczne”.

Urzędnicy twierdzą, że przeprowadzona akcja jest „odpowiedzią na ogromną liczbę zapytań obywateli w sprawie programu. Tylko w lutym i marcu, czyli bezpośrednio przed startem programu, było ich aż 2 tys.”.

Dr Konrad Maj, psycholog społeczny z Uniwersytetu SWPS w Warszawie, uważa, że wręczenie listu podpisanego przez Beatę Szydło wraz z plastikową kartą ma wzmocnić przekaz skierowany do beneficjentów programu, z podkreśleniem, że to obecna władza jest darczyńcą. Jednakże, przeprowadzona akcja świadczy również o rozrzutności urzędników, gdyż pieniądze na druk listów i kart pochodzą z budżetu państwa.

Psycholog przekonuje, że „Karta w portfelu w czasie zakupów ma utrwalić w świadomości ludzi, że zakupy są dofinansowane przez rządzących. W ten sposób władza próbuje przykryć kłopoty, z którymi teraz się boryka, a także fakt, że na program ten zostały przekazane pieniądze z innych działów budżetu”.

Ponadto dr Konrad Maj uważa, że jest to pewnego rodzaju łapówka, gdyż „rządzący mogą oczekiwać od społeczeństwa, że odwdzięczy się za otrzymane pieniądze poparciem w wyborach” – tłumaczy.

Ministerstwo Rodziny informuje, że pomoc w wysokości 500 zł może otrzymać 2,7 mln rodzin, a na program w tym roku zostanie przeznaczonych 17 mld zł.

Źródło: rp.pl

Zobacz także

Brak komentarzy - Twój może być pierwszy

Dodaj komentarz