Prawo

Komornicy mogą teraz więcej

9 września 2016

W czwartek 8 września weszły w życie nowe przepisy egzekucyjne. Z wprowadzonych zmian mogą bardziej cieszyć się wierzyciele niż dłużnicy. Zmiany dotyczą głównie automatyzacji oraz informatyzacji procesu przeprowadzenia egzekucji. Te działania mają usprawnić i przyspieszyć cały proces.

Jakie zmiany zostały wprowadzone?

Po pierwsze, egzekucja komornicza została zinformatyzowana. Wprowadzono e-licytację, czyli teraz sprzedaż ruchomości dłużnika może odbywać się przez Internet. Wprowadzone zostały również elektroniczne zajęcia rachunków bankowych. Komornicy mają także możliwość komunikowania się z różnymi instytucjami państwowymi, np. sądami, czy urzędami skarbowymi przez Internet. Do tej korespondencji zostanie wykorzystany system e-PUAP. Drogą elektroniczną będą wysyłane zawiadomienia, wezwania oraz dokumenty postępowań komorniczych. Oczywiście jeśli dłużnik będzie chciał otrzymywać wszystkie dokumenty drogą pocztową, ma do tego prawo.

Najbardziej rewolucyjna zmiana, czyli licytacji ruchomości dłużnika przez Internet została przesunięta w czasie. Na wprowadzenie tej zmiany musimy poczekać około pół roku, jak podkreśla Rafał Fronczek, prezes Krajowej Rady Komorniczej.

Po drugie, zmienił się proces zajęcia rachunku bankowego dłużnika. Do tej pory wyglądało to tak, że kancelaria wysyłała pismo do banku, a ten zareagował dopiero po kilkunastu dniach. Teraz komornik będzie przesyłał informacje przez system informatyczny i konto natychmiast zostanie zajęte.

System informatyczny przeznaczony do elektronicznych zajęć kont bankowych prowadzi Krajowa Izba Rozliczeniowa. Jest to komercyjna spółka powołana przez banki w celu prowadzenia rozliczeń międzybankowych. Na tej usłudze KIR będzie zarabiać, gdyż jedno e-zajęcie kosztuje 50 gr. Ale jak zaznacza Krajowa Rada Komornicza, jest to tańsze rozwiązanie, gdyż list kosztuje 4,50 zł.

Ponadto wierzyciel od tej pory nie musi wskazywać komornikowi sposobów egzekucji. Nie decyduje już, co komornik ma zająć dłużnikowi. Czy ma być to pensja, samochód, czy rachunek bankowy. Komornik teraz ma wolną rękę. Sam może wybrać sposób egzekucji stosując się do zasady, by był on jak najmniej uciążliwy w stosunku do dłużnika. W przypadku, gdy komornik nie będzie wiedział, co może zająć, będzie wzywał dłużnika do złożenia spisu majątku. W momencie, gdy dłużnik zatai jakąś część majątku, może trafić do więzienia.

W nowych przepisach wprowadzono również zapis korzystny dla dłużnika. Mowa o kwocie wolnej od zajęcia. Dotychczas była to trzykrotność przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia – czyli 12,3 tys. zł. Taka kwota musiała wystarczyć dłużnikowi na cały okres trwania egzekucji komorniczej, nawet gdy trwała ona kilka lat. Jakiekolwiek wpływy powyżej tej kwoty zabierał komornik. Natomiast teraz dłużnikowi na rachunkach bankowych musi zostać 75 procent minimalnego wynagrodzenia, czyli obecnie ok. 1400 zł.

Autorzy nowelizacji przepisów uważają, że teraz zostaną wstrzymane błyskawiczne wyprzedaże ruchomości dłużników. Bowiem, zajęte rzeczy nie będą mogły zostać sprzedane wcześniej niż po upływie dwóch tygodni od momentu uprawomocnienia się zajęcia.

Zgodnie z nowymi przepisami referendarze sądowi będą decydować, jak potraktować skargę dłużnika. Do tej pory było to zadanie sędziów. Natomiast teraz sędziowie są traktowani jako instancja odwoławcza.

Źródło: wyborcza.biz

Zobacz także

Brak komentarzy - Twój może być pierwszy

Dodaj komentarz