Urzędy

FIRMA ZNISZCZONA, WALKA Z FISKUSEM TRWA

13 lutego 2015

Firma sparaliżowana, majątek spółki zajęty, pracownicy na bruku, a urząd skarbowy nie bierze pod uwagę korzystnych dla firmy wyroków sądu. Tak w skrócie przedstawia się historia Stanisława Kujawy, właściciela firmy „Nexa” z Zamościa, która od 1991 roku zajmowała się sprzedażą sprzętu AGD i RTV w kraju i za granicą.

Stanisław Kujawa w księgowości wykrył podejrzane faktury, z których wynikało, że jednego dnia jego firma sprzedała towar podmiotowi zarejestrowanemu w Izraelu, a kolejnego dnia odkupiła identyczną ilość towaru od polskiej firmy. Analogicznych operacji było oczywiście więcej. Za tymi fikcyjnymi transakcjami stał dyrektor handlowy firmy „Nexa”, który brał udział w karuzeli podatkowej i wyłudzał zwrot podatku VAT. (Karuzela podatkowa to sieć od kilku do kilkunastu podmiotów, którzy tworzą pozory legalnych transakcji handlowych w celu nie płacenia podatku lub wyłudzenia zwrotu naliczonego VAT.) Przedsiębiorca postanowił więc złożyć korektę deklaracji do skarbówki, a także zawiadomić organy ściągania. Stanisław Kujawa doniósł na własną firmę, ponieważ jest uczciwym przedsiębiorcą. Chciał wtedy i nadal chce prowadzić czyste interesy, dlatego kiedy odkrył przekręt, chciał go natychmiast naprawić. Jaki był efekt? Zdumiewający! Nadeszła fala kontroli, zajęto konta bankowe i majątek firmy. W sumie skonfiskowano ponad 30 milionów złotych. A bez pracy zostało prawie 200 pracowników. Urzędnicy zniszczyli jego firmę, doprowadzili ją do bankructwa.

Kontrole trwają nieprzerwanie cztery lata i przez ten czas nie udowodniono przedsiębiorcy jakichkolwiek nieprawidłowości. Nasuwa się więc pytanie, czego jeszcze urząd skarbowy tam szuka? Czyżby tamtejsi urzędnicy postawili sobie za cel, mimo wszystko zniszczyć firmę „Nexa”? A to, że sąd wydał korzystne wyroki dla przedsiębiorcy, to już nieważne? Tak drodzy Państwo, sąd swoje, a urząd swoje. Czyżbyśmy mieli do czynienia z Państwem w Państwie?

Walkę z fiskusem Stanisław Kujawa rozpoczął od złożenia zawiadomienia do prokuratury na Urząd Kontroli Skarbowej oraz Urząd Skarbowy, ponieważ według niego, kontrole były przedłużane bezpodstawnie, urzędnicy w dokumentach odnotowywali nieprawdziwe informacje, a co więcej, kierownictwo obydwóch urzędów naciskało na podwładnych, by tylko pogrążyć firmę. Sprawa dotarła również do Ministerstwa Finansów, jednak ono nie zareagowało. Uznano, że nie ma powodów, by interweniować, a przecież kontrole w uzasadnianych przypadkach mają prawo być przedłużane. I to by było na tyle. Jak się Państwo domyślacie, prokuratura umorzyła śledztwo.

Działania przedsiębiorcy nie przyniosły żadnych efektów, więc ten udał się do sądu. I tu ku wielkiemu zdziwieniu urzędników, sąd przyznał mu rację! „To już za chwilę będzie 5 rok walki. Mojej firmy już nie ma, ale jest parę tysięcy innych firm i dzisiaj prowadząc, tocząc tą walkę z urzędnikami, a powiedziałbym inaczej, z przestępcami. I za każdym razem biorę odpowiedzialność za to co mówię. Z przestępcami, którzy są w urzędach kontroli skarbowej i z niekompetentnymi naczelnikami, tak jak Anna Ilnicka w Lublinie. Wygram tą walkę, ponieważ jestem zdeterminowany. Po 5 latach myślę, że sądy, tak naprawdę one rozstrzygną o wszystkim. I ja z tego miejsca chciałbym podziękować Prezesowi Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Lublinie. To Sąd, pierwszy Sąd w Polsce, Administracyjny, Sąd pani prezes z Lublina. Z tego samego Lublina, w którym są przestępcy w Urzędzie Kontroli Skarbowej, włącznie z ich szefem, dyrektorem Maruszewskim. W tymże samym Lublinie ten Sąd wydał pierwszy wyrok w historii tego kraju, że urzędnicy kontroli skarbowej naruszyli art. 2 Konstytucji, ale także popełnili rażące naruszenie prawa. To był najważniejszy wyrok, ponieważ mój przyjaciel Adam Giżycki, ze Stowarzyszenia Niepokonanych, z tym wyrokiem poszedł do Sądu we Wrocławiu. I Sąd we Wrocławiu, Sąd Administracyjny poszedł o krok dalej, poprosił o wskazanie winnych urzędników z Urzędu Kontroli Skarbowej o wskazanie tych urzędników i o ukaranie ich, ponieważ narażają Skarb Państwa na dodatkowe koszty, ale więcej, w tymże wyroku z Wrocławia, było jasno określone jaki jest zakres kontroli, kontroli doraźnej VAT-u, tak jak w mojej firmie. Bo w mojej firmie, nie ma kontroli, są postępowania kontrolne, które przez przestępców są sztucznie przedłużane.” – Stanisław Kujawa.

I mogłoby się wydawać, że teraz już będzie dobrze, niestety jest odwrotnie. W jednym z wyroków widnieje następujący zapis: „Zobowiązuje Dyrektora Urzędu Kontroli Skarbowej w Lublinie do wydania rozstrzygnięć w sprawach, (…) w terminie jednego miesiąca od dnia zwrotu organowi akt podatkowych (…).” Sytuacja jednak wygląda zupełnie inaczej. Żaden urzędnik nie przyznał się do winy, nie naprawił błędów, a co najważniejsze, nie poniósł żadnych konsekwencji. Kontrole się nie zakończyły, mimo pozytywnych dla przedsiębiorcy wyroków sądów.

Stanisław Kujawa nie zamierza się poddać, dlatego też postanowił nagrać apel do Prezydenta Komorowskiego z prośbą o pomoc, o przeniesienie jego sprawy do innego urzędu skarbowego, bo jak powiedział w tym nagraniu: „(…) dobitnie przekonałem się, jak wciąż bezradna może być jednostka wobec aparatu urzędniczego, nawet mając po swojej stronie decyzje niezawisłych sądów(…)”.

Źródło: Panstwowpanstwie.pl, Gazeta.pl

Zobacz także

1 Komentarz

  • Avatar
    Odpowiedz Paulina 11 maja 2015 z 14:10

    Szanowni Państwo,

    jestem w takiej samej sytuacji tylko walczę już 7 lat, straciłam wszystko, fiskus sfałszował dokumenty, zostałam oskarżona o defraudację , po ponad trzech latach zostałam przez sąd uniewinniona a w uzasadnieniu sąd zauważył że pracownicy US dopuścili się poświadczenia nieprawdy na moją niekorzyść.
    Niestety pomimo że jestem niewinna decyzja administracyjna jest nadal w mocy i obliguje mnie do spłacania „należności”, niestety żebym mogła skierować sprawę do sądu administracyjnego muszę wskazać winnych gdyż WSA nie bada sprawy merytorycznie, tak więc oskarżyłam urzędników a sąd sprawę umorzył ze względu na przedawnienie, od momentu czynu minęło 5 lat i koniec, a ja zostałam uniewinniona w sierpniu 2012 roku więc dopiero od tego momentu mogłam dochodzić sprawiedliwości, ludzie co robić???????

  • Dodaj komentarz