Urzędy

Dostała zasiłek, teraz musi zapłacić 30 tys. złotych

22 października 2015

Błąd urzędnika kosztuje panią Danutę Grabiec ze Skrzyszowa (województwo śląskie) trzydzieści tysięcy złotych. Cztery lata temu kobieta zgłosiła się do Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Godowie, złożyła wniosek o zasiłek pielęgnacyjny za opiekę nad chorą matką. Otrzymała wsparcie, zasiłek wynosił 500 złotych miesięcznie.

Jednak później okazało się, że zasiłek w ogóle jej się nie należał, gdyż kobieta sama zmaga się z chorobą nowotworową. Według przepisów, zaawansowany nowotwór czyni człowieka niepełnosprawnym, a osoba niepełnosprawna nie może opiekować się inną osobą niepełnosprawną. W związku z tym, nie można z tego tytułu opieki pobierać zasiłku.

Pani Danuta musi zwrócić ośrodkowi pomocy społecznej trzydzieści tysięcy złotych, to kwota z odsetkami. – „Dlaczego za błąd, który został popełniony przez urzędnika, mam płacić ja? Człowiek był uczciwy a teraz ma takie problemy” – pyta emerytka.

Kobieta uważa, że została potraktowana jakby była oszustką, czy wyłudzaczem państwowych pieniędzy, a przecież formularz wypełniła jak należy. Obowiązkiem urzędnika jest sprawdzenie, czy kobiecie należy się zasiłek, czy nie.

Urzędnicy przyznają, że popełnili błąd, jednak nie chcą za niego zapłacić. GOPS rozkłada ręce i tłumaczy, że musi pilnować publicznych pieniędzy.

Źródło: tvn24.pl

Fot. fakty.tvn24.pl

Zobacz także

Brak komentarzy - Twój może być pierwszy

Dodaj komentarz